Definiując słowo „ekskluzywny” przy pomocy Słownika Języka Polskiego PWN odkrywamy, że mamy do czynienia z czymś luksusowym, eleganckim co przeznaczone jest dla zamkniętej grupy osób. Ekskluzywność rozumiana jest również jako odgradzanie się od ogółu ludzi lub od osób z pewnego kręgu.
Większość z nas jest przekonana, że do zorganizowania wypoczynku rozumianego jako ekskluzywne wakacje potrzeba ogromnej ilości pieniędzy. To prawda, ale tylko po części. Nie za każde pieniądze uda nam się odciąć, oderwać od pewnych grup osób.

Dla niektórych ekskluzywny będzie oznaczał elegancki i i drogi. Marmurowe posadzki w hotelach, złocenia i kryształowe żyrandole, wykwintne jedzenie, nienaganna czystość wnętrz, bezszelestna niezwykle sprawna obsługa hotelowa oraz eleganckie stroje i droga biżuteria zamożnych gości – to świat, który dla większości z nas jest tak różny od naszej codzienności, że samo to już wyczerpuje znamiona ekskluzywności. Pierwsze wakacje w takich warunkach są na pewno wielkim przeżyciem. Ale każde następne powielają schemat, nudzą, odkrywają liczne wady. Okazuje się bowiem, że w prawie każdym miejscu na ziemi w barze hotelowym lub restauracji przysiądzie się do nas jowialny rodak, który opcję pobytu all inclusive rozumie głównie jako swobodę w piciu napojów alkoholowych. Zastanawia tylko rozrzutność tych ludzi – po co wydawać na wyjazd 10 tysięcy, aby siedzieć w barze przy basenie, podczas gdy za tę kwotę przez dwa tygodnie to może pić z nami całe osiedle. Nie lepiej kupić sobie flaszkę – dwie na dzień i przez dwa tygodnie śmiało można zaoszczędzić kupę forsy. Nie, nic z tego! Jak potem powiedzieć w pracy o swoich wakacjach – że w ogrodzie, albo na balkonie? Przecież trzeba czymś zaskoczyć. Nieważne, że nie potrafi taki ktoś po powrocie do Polski wymienić choćby jednego zabytku kraju, w którym był – liczy się tylko, że był. I ten fakt wystarcza, aby większość sąsiadów i kolegów z pracy zżymała się ze złości i zazdrości.

I tu właśnie dotykamy sedna problemu, jakim są ekskluzywne wakacje. Jadąc na takie wakacje robimy coś, czego nie robi większość osób z naszego otoczenia. Odmienne może być miejsce, kierunek wakacji, albo rodzaj wypoczynku.
Jeśli ktoś chce spędzić ekskluzywne wakacje w Grecji, która jest od lat najczęściej wybieranym przez Polaków zagranicznym kierunkiem podróży, to musi zaskoczyć wyborem miejsca albo rodzaju wypoczynku. Pobyt w hotelu, choćby najwyższej klasy, na jakiejś wyspie nie zaskoczy, ale spędzenie kliku dni w celi zakonników któregoś spośród 24 klasztorów na Meteorach, to mogą być wakacje, którymi przebijemy wszystkich, bo nikt w taki sposób wakacji nie spędzi.

Coraz częściej organizatorzy wypoczynku rozumieją, że ekskluzywne wakacje, to wakacje szyte na miarę, czyli miejsce, formę wypoczynku, atrakcje dobiera się w porozumieniu z osobą wykupującą usługę. Niektóre biura podróży mogą takie wakacje zorganizować dla małej grupy osób, a nawet na pojedyncze indywidualne zamówienie.

Ekskluzywności sprzyja na pewno miejsce pobytu. Jednak najważniejszą cechą wyróżniającą jest sposób spędzenia urlopu. W zależności od rodzaju preferowanych aktywności możemy wybrać sobie wczasy tematyczne. Ktoś może na gorącym piasku Hawajów uczyć się tańca hula, inny w klasztorze w Tybecie może nabyć umiejętność układania mandali z kolorowego piasku. Ważne jest, aby aktywność sprawiała nam radość i była dla nas pożyteczna, a przy tym była tak bardzo oryginalna, że prawie niedostępna dla przeciętnych śmiertelników. W każdym razie tych, którzy nas otaczają.
Wiele osób, szczególnie znanych i rozpoznawanych celebrytów, ucieka na wakacje do zakątków jednakowo odległych jak i nieodkrytych przez miłośników ich talentu czy dziennikarzy czyhających na okazję zrobienia kompromitującego zdjęcia. Biura podróży i hotele stają przed trudnym wyzwaniem, jakim jest zapewnienie intymności i spokoju podczas wakacji wielkim i znanym tego świata.
Wakacyjne pobyty o zabarwieniu ekskluzywnym wcale nie muszą być dalekimi wyprawami na inną półkulę. W kraju jest tyle urokliwych miejsc, oferujących odmienne niż inni formy atrakcyjnych pobytów, że na pewno zadowolą one szerokie grono poszukujących sposobów na wyróżnienie się.

Coraz liczniejsza grono klientów polskich biur podróży prosi o ofertę, z które korzysta jak najmniej… Polaków. To przykre, ale Polak za granicą to szczególny przypadek bardzo trudnego do zniesienia sąsiada w hotelu, współtowarzysza podróży samolotem czy korzystającego z miejscowych atrakcji turysty, który ma jedno ulubione powiedzenie ” ja wymagam i płacę” a zajęciem sprawiającym mu szczególną przyjemność jest fotografowanie się z dziećmi, które obdarował cukierkami. Oby takich „ludzkich panów” podczas wojaży wakacyjnych spotykać jak najrzadziej.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułgry na wakacje
Następny artykułwakacje na kaszubach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here