Pierwsza praca, pierwsze własnoręcznie zarobione pieniądze, pierwszy urlop. Warto go tak zaplanować i przeżyć, by do końca życia wspominać go z nostalgią i rozmarzeniem.
Jak się do tego zabrać?

Po pierwsze. Towarzystwo.
Zastanów się, z kim chcesz spędzić ten urlop. Kto będzie towarzyszem nie obciążającym swoją osobą, nie przysparzającym kłopotów, o podobnych do Ciebie zainteresowaniach. Czy to będzie współmałżonek, kolega (koleżanka) z pracy, ktoś ze starej studenckiej paczki? A może wypróbowana grupa znajomych? Albo też pragniesz wyruszyć sam, by odpocząć od wszystkiego i od wszystkich?

Po drugie. Budżet.
Warto określić dokładnie górna granicę kwoty, jaką możesz przeznaczyć na ten wyjazd. Odejmij od tego około 10 procent na nieprzewidziane sytuacje i ewentualnie wartość rzeczy, które musisz dokupić, na przykład butów do chodzenia po górach czy kostiumu kąpielowego. Oszacuj tez kieszonkowe na pamiątki i prezenty. Reszta, która pozostała pomoże Ci wybrać pasujący wariant wypoczynku. Nie warto brać kredytu na wyjazd, jeśli to planowałeś, przemyśl sprawę. Zostaną raty do spłacania, a to potrafi przeważyć najpiękniejsze wspomnienia i spowodować niepotrzebną frustrację. Nie starczy na wymarzony kierunek? To jedź tym razem gdzie indziej, a w nadchodzących miesiącach oszczędzaj na ten cel. Za rok też będą wakacje.

Po trzecie. Termin
Musisz dokładnie określić termin urlopu, by odpowiednio wcześnie zabrać się do rezerwacji lotów i noclegów. Jeśli nie wiesz, jak się do tego zabrać, możesz zdać się na któreś z biur podróży. Być może załapiesz się na jakąś ofertę typu Last Minute i zyskasz znaczące zniżki?

Po czwarte. Kierunek.
Jak już określisz, co Cię najbardziej pociąga, bez trudu znajdziesz fajne miejsca na wakacje. Wystarczy poczytać przewodniki i blogi turystyczne. Możesz tez zwrócić się do konsultanta z biura podróży, który biorąc pod uwagę Twoje potrzeby przedstawi Ci gotowe oferty, gdzie w pakiecie będziesz miał transport, nocleg i wyżywienie. I sprawa z głowy. Ale teraz są takie możliwości, że przy pewnym zaangażowaniu sam możesz ogarnąć temat.

Po piąte. Dojazd i noclegi.
Internet jest pełen ofert, trzeba tylko umieć się w tym poruszać. Bez trudu znajdziesz odpowiedni dojazd do docelowego miejsca w Polsce, jak i loty zagraniczne. Z tym, ze te drugie trzeba wyszukać z odpowiednim wyprzedzeniem. Jeśli czasu do wylotu pozostało niewiele, tańszą opcją może być skorzystanie z ofert biur podróży, które wyprzedają pozostałe im miejsca z dużymi rabatami.Jeśli chodzi o wybór miejsc noclegowych, trzeba wziąć pod uwagę sąsiedztwo- czy mamy w okolicy dobrą restaurację z lokalnymi przysmakami, czy jest wypożyczalnia samochodów. Miłośnicy morskich kąpieli niech poczytają opinie o pobliskich plażach, a pasjonaci górskich wędrówek niech zbadają możliwości dotarcia do ciekawych szlaków. Warto też poczytać opinie innych użytkowników o wybranych przez nas obiektach. Nie można ich oczywiście traktować jako wyroczni, ale dają pewien obraz sytuacji.

Po czwarte. Ubezpieczenie.
W przypadku wyjazdów zagranicznych nie można tego traktować jako niepotrzebny wydatek. Oczywiście nie wolno nam zakładać, ze spotka nas coś złego, ale wypadki chodzą po ludziach. Banalne zapalenie zęba czy poparzenie przez meduzę może nas zmusić do wizyty lekarskiej czy pobytu w szpitalu, a to może słono kosztować. Oczywiście w państwach Unii Europejskiej pewien zakres bezpłatnej opieki lekarskiej zapewnia karta EKUZ, o którą koniecznie trzeba przed wyjazdem wystąpić w oddziale ZUS, ale za wiele rzeczy będziemy zmuszeni zapłacić. Stosowne ubezpieczenie pokrywa wszelkie koszty łącznie z zakupem leków.

Po piąte. Poznajmy kraj
W przypadku podróży zagranicznej poznajmy przepisy i zwyczaje kraju, do którego się wybieramy. Unikniemy przykrych sytuacji, a czasem i kar. Na przykład w świetle nowych przepisów we Florencji możemy być ukarani za rozłożenie się z jedzeniem na schodach czy ławce, a są kraje, gdzie zabronione jest publiczne całowanie się. Planując zwiedzanie świątyń zadbajmy o stosowny ubiór, by nikogo nie urazić.

Po szóste. Ciesz się chwilą.
Najlepiej nie miej oczekiwań. Ciesz się na wyjeździe każdą chwilą i nie wyszukuj usterek. Nie dostałeś pokoju z widokiem na morze? Nie szkodzi, zobaczysz nocną ulicę z góry. Szukaj we wszystkim dobrych stron. Poznawaj ludzi i ich życie. Zagraj w greckiej kawiarni w tryktraka, zatańcz na Placu Hiszpańskim do dźwięków flamenco, wsłuchaj się w dźwięki samotnego grajka na wzgórzach rzymskiego Awentynu. Chłoń zapachy, chwile, obrazy. Zawsze warto.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here